Paryż - wnętrza - streetart - lifestyle - ludzie - miejsca
Blog > Komentarze do wpisu

Jutro będzie futro

Na topie - tak jak w modzie ubraniowej - są desenie i kolory "zwierząt północy": ciemne i jasne brązy, szarości, rudości, wszelkie pręgi, czasem drobne cętki. W zapomnienie odeszły natomiast lamparty, gepardy, tygrysy, a także krowy, które są absolutnie passé!

 

Nowe, zupełnie nowe...

Moda na ekologię trwa, więc sztuczne futra są w ofensywie. Producenci potrafią tworzyć materiały doskonale naśladujące sierść - niemal nie do odróżnienia w dotyku. Wszystko to za sprawą naturalnych domieszek (sztuczne włókna przetyka się jedwabnymi nitkami). Puszyste sztuczności zakradły się do mieszkań tylnymi drzwiami - najpierw w formie żartów - obrośniętych futerkiem wazonów i lamp. Potem na materiałach obiciowych zaczęły się panoszyć zebry, tygrysy i lamparty.

Masowe pojawienie się sztucznych futer wysokiej jakości nie spowodowało zupełnego odwrotu od naturalnych. Serwuje się je jednak całkiem inaczej - już nie "na surowo" jako wyprawione skóry rzucone przy łóżku albo powieszone na ścianie, ale "przetworzone". Są więc obcinane, zszywane, a potem obszywane i podszywane materiałem. A co z baranicą? Jedyna modna to w takim kolorze, w jakim barana w życiu byśmy nie zobaczyli, może być fiolet, róż, ewentualnie niebieski, czerwony lub trawiasta zieleń. Baranica "naturel" dopuszczalna jest jedynie jako celowa, jawna i niepodważalna prowokacja.

Co z futra

Na rynku dostępne są głównie sympatyczne futrzaste gadżety: termofory, ocieplacze i inne drobiazgi. Są w całości z futra lub jedynie nim wykończone. Głównym zastosowaniem futer (na razie) pozostają różnego rodzaju poduchy, poduszki, narzuty i kapy. Koniecznie muszą być łączone z innymi materiałami. Świetnie będą wyglądać z połyskliwymi jedwabiami, naturalnymi lnami, surowymi wełnami i filcami, które będą stroną spodnią albo węższą lub szerszą bordiurą. I to właśnie użyty komponent determinuje, do jakiego wnętrza będą się najlepiej nadawać.

Na pewno futro z jedwabiem to mariaż bardzo wyrafinowany, w guście włoskich kreatorów mody. Połączenie z lnem natomiast wprowadza klimat domku myśliwskiego. Na fali tej mody do łask wracają nawet pędzle do golenia (Tylko z borsuka!).

Tekst i stylizacja: Aleksander Lesiak Zdjęcia: Arkadiusz Ścichocki / Agencja Gazeta Copyrights (tekst i stylizacja): Aleksander Lesiak / Copyrights (zdjęcia): Agencja Gazeta

piątek, 13 listopada 2009, aleksander.lesiak

Polecane wpisy