Paryż - wnętrza - streetart - lifestyle - ludzie - miejsca
Blog > Komentarze do wpisu

GALINY (I)

Pałac został zbudowany w 1589 roku dla barona Botho zu Eulenburga. Początkowo warowny, otoczony ze wszystkich stron wodą, ze zwodzonym mostem, z biegiem czasu stał się wiejską rezydencją. W XVII wieku zostały dobudowane budynki bramne, w jednym znalazła się stajnia, a w drugim wozownia. Kiedy w XIX wieku do Galin przyjechała bogata ciotka ze Śląska, zarządziła gruntowną przebudowę w duchu, modnego wówczas, neogotyku. Fikuśne wieżyczki i szpiczaste zwieńczenia okien nie przypadły Eulenburgom do gustu i w 1921 roku, przywrócili pałacowi barokowy wygląd. W ciągu setek lat Eulenburgowie stali się znaczącą rodziną szlachecką we Wschodnich Prusach, z tytułem hrabiów, europejskimi koneksjami i ponad tysiąchektarowym gospodarstwem rolnym. W rodowej siedzibie wyposażenie było solidne, ale pozbawione blichtru.

 

Meble traktowano jak rodzinne pamiątki, obok tych najstarszych stały nowe, nie zmieniano wyposażenia dla kaprysu. Na ścianach wisiały dziesiątki obrazów. Niewiele było udogodnień, dopiero przed samą wojną pojawiła się na parterze mała łazienka. Na piętrze znajdowały się tylko dwie sypialnie: po jednej stronie dla kobiet, po przeciwnej dla mężczyzn. Najcenniejsze przedmioty i archiwalia znajdowały się w gabinecie z łukami na parterze pałacu, gdzie kiedyś znajdowała się kaplica. W parterowych oficynach mieszkała trzyosobowa służba. Eulenburgowie dotrwali w Galinach końca wojny. Sowieci aresztowali Botho Wend zu Eulenburga, który zmarł podczas wywózki na Sybir. Pałac kompletnie splądrowali, a meble, pamiątki i obrazy spalili przed budynkiem. Ocalało kilka zdjęć i portret ciotki, Ellie. Nowym właścicielem został Udo Graf, siostrzeniec Botho. Ale na tydzień. Perelowskie władze z pałacu zrobiły ośrodek kolonijny, po czym budynek przejął PGR i z czasem obrócił w ruinę. Wiadomość o tym, że Galiny mają od 1996 roku nowych właścicieli szybko dotarła do sędziwego Udo Grafa zu Eulenburga. Początkowo wzajemne kontakty były nieufne. Hrabia nie dowierzał, że Galiny mają szansę odzyskać dawną świetność, a nowi właściciele bali się jego sentymentu za heimatem. Teraz co roku Eulenburgowie przyjeżdżają do Galin. 80. urodziny hrabia spędził w Galinach. W pałacowym mieszkaniu Joanny i Krzysztofa zawisł portret Ellie, jedyny ocalały.

Tekst i stylizacja: Aleksander Lesiak
Zdjęcia: Kamil Iwo Krajewski
Copyrights (tekst i stylizacja): Aleksander Lesiak / Copyrights (zdjęcia): Kamil Iwo Krajewski

wtorek, 31 marca 2009, aleksander.lesiak

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Ewa Grzech, assoc. Witraze 2000, *.20.69-86.rev.gaoland.net
2010/06/25 13:57:44
Wstrzasajaca historia tej posiadlosci. Niestety znam takich podobnych tej wiele.
Kiedys dawno temu, przed wyjazdem na emigracje do Francji, pracowalam w dziedzinie konserwacji zabytkow w Krakowie i w regionie Malopolskim. Idac sladem historii wielu polskich zabytkow z przykroscia musialam wielokrotnie stwierdzic ze nawet ostatnia wojna i Niemcy tak nie zniszczyli swiadkow dziedzictwa kultury polskiej, jak zrobili to nasi wschodni "pryzjaciele" i to niestey bezpowrotnie. Zgroza !Dobrze, ze znajduja sie nowi milosnicy historii i kultury, ktorzy inwestuja w odtworzenie chociaz fragmentaryczne tych utracownych skarbow z przeszlosci. Gratulacje !